piosenki

niedziela, 27 kwietnia 2014

Ciekawostki o ...

Hej mam dla was 
ciekawostki o : 
Leonie
Violi
Ludmi
Fran 

Violetta 
< Martina Stoessel >





 
 Leon 
< Jorge Blanco >

 
Ludmila
< Mercedes Lambre >

 
Fran
< Lodovica Comello >

 
 

Violetta


hej, cześć
już jestem a i odrazu mówię że jest zmiana na blogu
teraz będzie dotyczył po prostu Violetty
♥.♥
mam nadzieje że spodoba wam się kolejny blog
~ mechi ♥.♥

niedziela, 13 kwietnia 2014

Datę 9 maja fani Violetty zapamiętają na zawsze

Datę 9 maja fani Violetty zapamiętają na zawsze. Tego dnia do kin sieci Multikino trafi wyjątkowy film Violetta: Koncert, uwieczniający niezwykłą, europejską trasę koncertową bohaterki przebojowego serialu Disney Channel Violetta. Daj się ponieść muzyce! Niech zagrają emocje! 

Violetta jest nastolatką obdarzoną niezwykłym muzycznym talentem. Zdolności wokalne odziedziczyła po matce, znanej piosenkarce, która zginęła w tragicznym wypadku, gdy Violetta była jeszcze małą dziewczynką.

Koncert nakręcony został w Mediolanum Forum we włoskim Mediolanie. Bierze w nim udział 12 aktorów, którzy wykonują najpopularniejsze piosenki z serialu. Do kin trafi relacja z całego koncertu, aby fani mogli zobaczyć, nie tylko to co działo się podczas występów na żywo, ale również jak ich idole spędzali wolny czas między występami. W tym wyjątkowym filmie muzycznym fani Violetty zobaczą Martinę Stoessel, Jorge Blanco oraz inne gwiazdy serialu w zupełnie nowej odsłonie. Widzowie będą mogli poznać kulisy trasy koncertowej oraz poczuć emocje, jakie towarzyszyły gwiazdom przed wejściem na scenę.

Od premiery 18 lutego 2013 roku, serial Violetta przebojem wdarł się do serc widzów i stał się numerem jeden wszystkich telewizji dla dzieci w Polsce. Pierwszy sezon serialu przyciągnął przed telewizory 5mln widzów, w tym prawie połowę polskich nastolatek.

Violetta: Koncert będzie można zobaczyć od 9 maja w  kinach sieci Multikino: Bydgoszcz, Czechowice – Dziedzice, Elbląg, Gdańsk, Gdynia, Kielce, Koszalin, Kraków, Lublin, Katowice, Poznań Malta, Poznań Stary Browar, Poznań 51, Radom, Rumia, Rybnik, Rzeszów, Słupsk, Szczecin, Tychy, Warszawa Targówek, Warszawa Ursynów, Warszawa Złote Tarasy, Warszawa Wola, Włocławek, Wrocław Pasaż, Wrocław Arkady, Zabrze, Silver Screen Łódź, Zgorzelec.

Już nie mogę sie doczekać 

9 maja Violetta w polskich kinach



VIOLETTA IL CONCERTO - koncert Violetty w polskich kinach już w maju!

VIOLETTA IL CONCERTO - koncert Violetty w polskich kinach już w maju! Będzie to ekskluzywny, trwający aż 90 minut materiał, ukazujący niezwykłą, europejską trasę koncertową!

Materiał nakręcony został w Mediolanum Forum we włoskim Mediolanie. Można w nim zobaczyć 12 członków obsady serialu, wykonujących najpopularniejsze piosenki z 1 i 2 sezonu Violetty. Fani będą mieli okazję sprawdzić na własne oczy i uszy: co dokładnie działo się podczas występów na żywo, jak ich idole spędzali wolny czas między występami, poznać kulisy trasy koncertowej, a także poczuć emocje, jakie towarzyszyły aktorom z Violetty przed wejściem na scenę.


~ Mechi ♥

Tini z Info

Imię i nazwisko: Martina Stoessel
ulubiony kolor: zielony, różowy, fioletowy
ulubiona gwiazda filmowa: Miley Cyrus, Justin Bieber, Angelina Jolie, Selena Gomez
ulubiona potrawa: sznycel z jajkiem sadzonym
najlepsza przyjaciółka:  serialowa Ludmiła ♥
rzecz bez której Martina nie może się obejść to: różowa szminka
Martina gra : na pianinie 
pseudonim: Tini
przyjaźni się również z: całą obsadą Violetty, Bridgit Mendler
ulubiony film: ,, Nigdy nie mów nigdy''


~ Mechi ♥

Komentarze

Hej jestem
I sorry za to że mnie nie było
Ze względu na to że jest niedziela i wszystkim się nic nie chce to
nie bedę dodawać postów
ale mam nadzieje że pojawi się więcej komentarzy
ponieważ przedtem tylko zalogowani mogli komętować
a teraz WSZYSCY !!!!!!!!!
Trzeba tylko ustawić Anonim lub
jak ktoś ma konto to może na nim napisać koma
:) Ok i Ja teraz nie żartujePiszcie komy
bo nie chce usuwać bloga

piątek, 4 kwietnia 2014

hej a teraz dodam pare piosenek
Lodowicy Comello


Która piosenka lepsza
nr. 1
Czy
nr. 2
~ Mechi ♥

Violetta ma chłopaka!

Violetta ma chłopaka!
Nie jest nim Jorge Blanco, ani Diego Domínguez, ani zwłaszcza Pablo Espinosa. Tym, który skradł sympatię 16-letniej Martiny Stoessel, dobrze znanej protagonistki serialu „Violetta”, jest 23-letni aktor Peter Lanzani („Kiedy się uśmiechasz”).
Plotka o tym, że tych dwoje spotyka się ze sobą wyszła na jaw kilka dni temu. Sam Peter zgodził się potwierdzić ją publicznie: „Jesteśmy razem, szczęśliwi. Nie chcemy być na językach mediów. Spotykamy się, jak i kiedy możemy. Nie będziemy tego komentować. To nasze sprawy i naszych rodzin”.
Argentyńskie media nie chcą jednak ucichnąć i już zwróciły się do matki Martiny, Mariany Stoessel, z prośbą o jej opinię. „Nie sprzeciwiam się temu, że moja córka spotyka się z chłopcami. Oczywiście, razem z Ale (Alejandrem, ojcem Martiny) martwiliśmy się różnicą wieku, ale to wszystko. Szczęście Martiny jest naszym szczęściem” – wyznała. Zapytana o to, jakie rady zamierza dać córce, kobieta odpowiedziała krótko: „Takie same, jak każda matka, której nastoletnia córka się zakochuje”.

Kolejny dzień z Lodoviką Comello

Kolejny dzień z Lodoviką Comello
Barcelona stała się tłem najnowszego teledysku Lodoviki Comello do piosenki „Otro día más”. Włoska piosenkarka wybrała to piękne katalońskie miasto nieprzypadkowo. „Lektura słów piosenki popychała do nagrania klipu w miejskiej scenerii. To nie mogłoby być byle jakie miejsce. Musiało być kolorowe, tętnić życiem, mieć swój klimat. I wtedy pomyślałam o Barcelonie” – wyznała w wywiadzie dla hiszpańskiego radia.
Lodovica wykorzystała krótką, lutową przerwę od tournée „Violetta en vivo”, aby zająć się promocją swojego debiutanckiego albumu „Universo”, który 18 marca trafił na polski rynek. „Moje marzenie się urzeczywistniło. Od dziecka uczę się śpiewu i tańca. Kocham muzykę. Zawsze pragnęłam występować na scenie. Teraz stoję na niej i nie spadam” – dodała z uśmiechem.
Inspirację do nagrania pierwszej płyty aktorka zaczerpnęła z własnego życia. Pomimo młodego wieku (w kwietniu skończy 24 lata) Lodovica zapewnia, że jej muzyka nie jest pozbawiona sensu. „Mam do przekazania pozytywne przesłanie. Każdy, kto ma jakieś marzenie, chce śpiewać, grać zawodowo w tenisa, albo być szefem kuchni, robić po prostu to, co kocha, musi ciężko pracować i dużo się uczyć. Ale przede wszystkim wierzyć we własne możliwości. Marzenia nie są iluzją. One się spełniają. Ja też kiedyś byłam niepoprawną marzycielką, a dzisiaj wszystko o czym śniłam zaczyna się spełniać” – słyszymy.
Mieszanka stylów, uczuć i ekspresji. Tak krótko można opisać bukiet 9 utworów, jakie słyszymy na płycie Lodoviki. Co ma do powiedzenia na ich temat sama piosenkarka? ”Kocham muzykę rockową. Stąd na płycie cover hitowego utworu z lat 70. pt. „I only want to be with you” z repertuaru Nicolette Larson. Jeśli nagram drugą płytę, to chciałabym, żeby brzmiało na niej więcej rocka. Ale ponieważ jestem romantyczką i sentymentalistką, większość moich piosenek mówi o miłości. Na przykład „Para siempre” opowiada o związku na odległość. Sama taki przeżyłam i chciałam podzielić się tym, co czułam. „Una nueva estrella” mówi o tym, jak na niebie rozbłyska nowa gwiazda – to spełnione marzenie. „Universo” (pierwszy singiel) sięga jeszcze głębiej – kiedy nasze starania zostają uwieńczone sukcesem, czujemy się zwycięzcami, mamy ochotę wykrzyczeć to całemu światu, podzielić się tym, co sprawia nam radość. „Otro día más” – mój ulubiony kawałek – przywołuje nostalgię o mojej ojczyźnie, moim domu, który musiałam opuścić, żeby zamieszkać w Argentynie. Jest w nim moje ulubione zdanie: „Najbardziej w świecie pragnę unieść się w przestworzach, moje myśli pomogą mi być bliżej ciebie”. To optymistyczne przesłanie, które ma dodawać odwagi.
Choć od tygodnia jej dni upływają w studio Pol-ki, gdzie powstają odcinki trzeciego sezonu serialu „Violetta”, i często wraca do domu późno wieczorem, Lodovica nie zapomina o swoich fanach. A oni nie dają jej zapomnieć o sobie. „Piszą do mnie z różnych zakątków świata, także z Polski! To niesamowite uczucie, kiedy jadę do innego kraju i ludzie mnie rozpoznają” – wyznaje. Piosenkarka wciąż oswaja się ze sławą i nadal robi zdziwioną minę, kiedy wchodząc do sklepu, słyszy swoją muzykę. Niestety na własną trasę koncertową będzie musiała poczekać do końca roku. Koniec zdjęć do „Violetty” zaplanowany jest na listopad. „Obiecuję, że wtedy całkowicie oddam się mojej muzyce” – deklaruje. Czy odwiedzi także Polskę?

Ruszają zdjęcia do trzeciego sezonu „Violetty”!


Ruszają zdjęcia do trzeciego sezonu „Violetty”!
The Walt Disney Company oficjalnie ogłasza rozpoczęcie prac na produkcją trzeciego sezonu „Violetty” – najpopularniejszej telenoweli dla nastolatków, w której ponownie spotka się międzynarodowa obsada, której będzie przewodzić argentyńska aktorka, Martina Stoessel.
„Violetta” to pełen muzyki i uczuć serial fabularny. Jest to pierwsza tego rodzaju produkcja stworzona we współpracy kanałów Disney Channel Latin America i Disney Channels Europe, Middle East and Africa (EMEA) z argentyńską spółką produkcyjną Pol-ka.
„Violetta” przebojem wdarła się do serc ponad 38 milionów europejskich widzów i stała się numerem 1 wszystkich telewizji dla dzieci w 10 regionach, w tym we Francji, w Hiszpanii, Danii, Szwecji, Norwegii, Portugalii, Południowej Afryce, Polsce, Rumunii i na Węgrzech. Ogromny wpływ serialu na kulturę popularną zaobserwowano również m.in. na YouTube w Hiszpanii i we Włoszech, gdzie serial był częściej wyszukiwaną pozycją niż Lady Gaga czy Katy Perry.
„Od początku było wiadomo, że „Violetta” ma ogromny potencjał. Cieszymy się, że rozpoczynają się prace nad trzecim sezonem tego hitowego serialu. Na całym świecie mamy miliony fanów, którzy czekają na dalsze losy uczniów Studia On Beat. Na sukces „Violetty” złożyło się wiele czynników: interesujące postacie, wspaniała historia, z którą mogą utożsamiać się nastolatki, utalentowana, międzynarodowa obsada oraz zaangażowanie całego zespołu” – powiedział Maciej Bral, Vice President & General Manager Disney Channels, Central & Eastern Europe and Emerging Markets.

Lodovica Comello przedstawia swój świat

Lodovica Comello przedstawia swój świat
Jest Włoszką, ale od dwóch lat mieszka na stałe w Argentynie. Wyemigrowała za ocean w pogoni za marzeniem. Rola Franczeski w serialu „Violetta” dała jej szansę, której nie mogła przegapić. Dzisiaj, na kilka tygodni przez rozpoczęciem zdjęć do trzeciego sezonu hitowej produkcji Disneya, Lodovica Comello stawia pierwszy krok ku karierze solistki. Za niespełna trzy tygodnie na półki sklepowe w całej Polsce trafi jej debiutancki krążek „Universo”.
Dążenie do perfekcji, subtelność i skromność, to tylko nieliczne z cech, jakimi wyróżnia się 23-letnia gwiazda Disneya. Dorastała w niewielkim miasteczku San Daniele del Friuli , otoczonym przez jeziora, sznur gór i pola. Jako sześciolatka wzięła pierwsze lekcje gry na gitarze. Miała wtedy obsesję na punkcie utworu „Lost for words” z repertuaru Pink Floydów, którego namiętnie słuchał jej ojciec. W wieku 12 lat po raz zaśpiewała publicznie na przyjęciu rodzinnym. W jej domu muzyka od zawsze była wszechobecna. Repertuar Zucchero, Bruce’a Springsteena, U2 i Frabrizia de André docierał do każdego, najmniejszego zakątka.
W wieku 18 lat przeprowadziła się do Mediolanu, aby studiować muzykę na jednej z tamtejszych uczelni. Występowała podczas trasy koncertowej „Il mondo di Patty”, powiązanej z promocją argentyńskiego serialu „Patito feo”. Dwa lata temu wzięła udział w castingu do „Violetty” i wygrała. „Nie znałam ani jednego słowa po hiszpańsku, a to właśnie w tym języku miało odbyć się przesłuchanie. Skontaktowałam się z Laura Esquivel (odtwórczynią głównej roli w „Patito Feo”), z którą pracowałam podczas tournée po Włoszech. Moje przemówienie ćwiczyłyśmy przez Skype’a. Wtedy nie wierzyłam, że mam jakieś szanse” – wspomina. Dzisiaj nie tylko mówi bezbłędnie, ale do tego ma silny akcent z Buenos Aires. „Wszystkiego nauczyłam się, mieszkając w Argentynie. Mój włoski akcent praktycznie zanikł” – dodaje.
Kiedy po raz pierwszy przyleciała do Argentyny, całe jej wyobrażenie o tym kraju się rozmyło. Z ogarniętych sierpniowym upałem Włoch przeniosła się do miejsca uginającego się przed srogością zimy. „Moja pierwsza myśl po wylądowaniu – co ja tutaj robię? Byłam przestraszona. Odebrano mnie z lotniska i odwieziono do domu w Palermo. Wtedy poznałam Martinę (Stoessel, serialową Violettę – przyp. red.). Wydała mi się taka słodka. Miała zaledwie 14 lat” – opowiada.
fot. Gianluigi Di Napoli
fot. Gianluigi Di Napoli
Mimo iż jak dotąd występowała jedynie w serialu dla dziewczynek i nastolatek, śpiewała dla nich, Lodovica nie obawia się ograniczenia. Zmyślnie wykorzystała przerwę w tournée (dała 77 występów w Teatro Gran Rex), aby wrócić do ojczyzny i wspólnie z Sony Music nagrać pierwszy solowy album. „Na płycie znajdują się utwory utrzymane w różnych stylach. Może spodobać się dzieciom, młodzieży, ale nawet dorosłym. Wciąż szukam mojej osobowości, własnego stylu, dlatego bawię się, próbuję” – uściśla. Debiutancki krążek wypełniają nastrojowe ballady oraz żywe, nowoczesne, elektryczne dźwięki. Lodovica śpiewa w trzech językach: po angielsku, włosku i hiszpańsku. Premiera płyty miała miejsce tego samego dnia w Argentynie, w Hiszpanii i we Włoszech. 18 marca trafi do sprzedaży także w Polsce. Na ten rok zapowiadane jest także tournée.
Fani Violetty nie mają powodów do obaw. Ich ulubiona bohaterka nie zamierza odchodzić z serialu. „Nie chcę odrywać się od „Violetty”, ale to prawda, że pragnę popracować nad sobą i rozwinąć własną karierę. Czuję ogromną wdzięczność do publiczności i mam dla niej ważną wiadomość do przekazania. Dużo się uczyłam i wiem, że zasługuję na miejsce, w jakim się znalazłam. Dlatego chcę powiedzieć wszystkim, którzy budzą się z głową pełną marzeń, że nawet jeśli inni będą zamykać przed nimi drzwi i mówić „nie”, nie można przestać wierzyć. Moi rodzice mawiali mi: „Se semini centro raccogli dieci” (tłum. „Jeśli zasiejesz sto, zbierzesz dziesięć”). Nigdy nie odchodzi się z pustymi rękami” – zapewnia

10 pytań do: Diego Domíngueza

10 pytań do: Diego Domíngueza
22-letni Hiszpan, urodzony w Zaragozie, wkradł się do serc nastolatek na całym świecie za sprawą serialu „Violetta”. Pomimo młodego wieku Diego Domínguez może pochwalić się przebojową karierą muzyczną i aktorską. Jako 13 latek zaczął występować na cenie z zespołem 3+2, złożonym z finalistów muzycznego show Eurojunior. Po 4 latach koncertowania rozstał się z zespołem i wycofał się z muzyki, aby rozwinąć inną pasję – grę aktorską. Pojawił się na szklanym ekranie w kilku popularnych serialach tj. „Física o química”, „El secreto de Puente Viejo” czy „Aída”. Jednak to rola Diega, którą otrzymał w drodze castingu, wzbudziła największy aplauz.
Jaka była Twoja reakcja, kiedy dowiedziałeś się, że dostałeś rolę w serialu “Violetta”?
Zadzwoniłem do mamy i oboje skakaliśmy z radości.
Jak przygotowywałeś się do roli?
Ćwiczyłem śpiew, taniec i grę aktorską na długo przed rozpoczęciem zdjęć.
Jak opisałbyś swoją postać?
Diego jest bardzo pewny siebie i stara się osiągnąć wszystko, co tylko mu się zamarzy.
Jak Ci się układa z resztą obsady?
Jestem szcześciarzem, bo pracuję z ludźmi, których traktuję jak rodzinę, nie tylko jak współpracowników.
Jesteś podobny do postaci, którą grasz?
Tylko w tym, że daję takie same rady.
fot. Disney

Spędzasz czas po pracy z innymi aktorami?
Tak, często wychodzimy razem i świetnie się bawimy.
Kto Cię inspiruje?
Muszę powiedzieć, że jeden z hiszpańskich aktorów – Luis Tosar.
Czy trudno pogodzić życie prywatne z życiem zawodowym?
Nie, jeśli umiesz zarządzać swoim czasem, poradzisz sobie ze wszystkim.
Jak to jest pracować z aktorami z całego świata?
To niezapomniane przeżycie.
Czego fani Disney Channel mogą się spodziewać po serialu Violetta?
Mam nadzieję, że będą zaskoczeni sezonem drugim. Czeka na nich mnóstwo nowych postaci, piosenek i układów tanecznych.

O modzie i urodzie z Carlą Pandolfi

O modzie i urodzie z Carlą Pandolfi
„Uprawiam spinning i dużo biegam. Jestem bardzo niespokojna. Ochoczo biegam na siłownię i relaksuję się przy dźwiękach jazzu, aby później jeść, co chcę oraz ile chcę. Taki już mam styl” – wyznaje ta 30-letnia piękność. Ma nienaganną sylwetkę, naturalną urodę i talent. 9 lat temu Carla Pandolfi opuściła rodzinne miasto, Cordobę, aby wyruszyć do Buenos Aires w pogoni za marzeniem o zostaniu aktorką. I spełniła je. Gra w teatrze, w filmach oraz w telewizji (wystąpiła m.in. w „Sos mi hombre”, „Un año para recordar” czy „Zakładzie o miłość”). Teraz możemy ją oglądać w roli Esmeraldy w emitowanym przez Disney Channel serialu „Violetta”.
Jakie niezbędne ubrania powinny znaleźć się w szafie dziewczyn w Twoim wieku?
Na pewno para dobrych dżinsów, czarne buty i fajna koszula.
Nigdy nie wyszłabyś z domu bez…?
Moich perfum.
Kto jest najlepiej na świecie ubraną gwiazdą i dlaczego?
Lubię różne style, więc nie mogę wybrać tylko jednej… Ale podziwiam te, które ubierają się bardzo kobieco i używają kilku unikalnych rzeczy, które tworzą idealną całość. Kocham subtelność.
Masz ulubionego projektanta?
Nie, lubię miksować rózne rzeczy i używać róznych stylów w zależności od okazji.
Czy akcesoria to istotny element w Twojej garderobie?
Akcesoria są świetne, kiedy dodają tzw. kropkę nad i do stroju oraz sprawiają, że wyglądasz niesamowicie i unikalnie. Jednak nie są niezbędne. Im mniej, tym lepiej. Nie zakładam ich bez potrzeby.
Kiedy idziesz na zakupy, wybierasz sieciówki czy znanych projektantów?
I to i to. Lubię ubrania z sieciówek i noszę je na co dzień. Ubrania od projektantów zakładam na specjalne okazje.
Lubisz kiedy torebka pasuje do butów?
Tak!
Jakie kolory wybierasz, jeśli chodzi o ubrania?
Lubię dodawać wyraziste kolory do mojego stroju. Lubię zielenie, czerwienie, fiolety i błękity.
Jako Esmeralda rywalizuje z Jade i Angie o względy Germana (fot. Disney)
Jako Esmeralda rywalizuje z Jade i Angie o względy Germana
Jak określiłabyś swój styl?
Chciałabym myśleć, że mój styl to klasyka z delikatnym pazurem.
Jak dbasz o włosy?
Używam dobrych kosmetyków.
A paznokcie?
Jestem szczęściarą, bo moje paznokcie z natury są zdrowe.
Na jaki kolor lubisz malować paznokcie?
Bezbarwny lub czerwony.
Jak dbasz o skórę?
Również używam kosmetyków dobrej jakości oraz naturalnych.
Jaki kosmetyk masz zawsze w torebce?
Krem do opalania.
Jaka jest Twoja tajna broń w makijażu?
Dobra maska.

„Violetta”: Latynoska mieszanka

„Violetta”: Latynoska mieszanka
Jedenaście twarzy obiecujących artystów. Pochodzą z różnych krajów i kontynentów. Mieszkają sami, daleko od rodzin i przyjaciół. Młodzi aktorzy z serialu „Violetta” opowiadają o swoich początkach oraz o tym, co dał im udział w hitowej produkcji Disneya.
„Mieszkam w Buenos Aires od dwóch lat. To szaleństwo przebywać tyle czasu poza domem” – mówi Meksykanin, Jorge Blanco, który wciela się w postać Leona, jednego z pretendentów do serca Violetty. „Tęsknię za rodziną, za przyjaciółmi, ale fakt, że nie jestem jedynym obcokrajowcem, który znalazł się w takiej sytuacji, bardzo pomaga. Stworzyliśmy naszą własną rodzinę, zwierzamy się sobie, wychodzimy razem i tak jest nam łatwiej” – dodaje. Blanco pracuje dla Disneya już od kilku lat. Wystąpił także w „Cuando toca la campana” oraz „High School Musical: El Desafío”. Kiedy otrzymał angaż do „Violetty”, wiedział, że to będzie wielki projekt, lecz jak sam przyznaje „nigdy nie myślał, że nabierze takich rozmiarów. Ten serial łamiemy granice”.
Dla Lodoviki Comello udział w „Violetcie” był niełatwą decyzją. Urodzona w niewielkiej miejscowości nieopodal Udine, na północy Włoszech, dziewczyna musiała przebyć ponad 11 tys. kilometrów, aby spełnić swoje marzenie. „Kiedy wzięłam udział w castingu, nie miałam pojęcia, że w grę wchodziła także przeprowadzka do innego kraju. Po ogłoszeniu wyników, powiedziano mi, że mam nauczyć się hiszpańskiego oraz zamieszkać w Buenos Aires. Mój umysł się otworzył. Cała ta przygoda była wielkim doświadczeniem, zawodowym i prywatnym” – wyjaśnia, posługując się niemal bezbłędnie językiem hiszpańskim.
Drugi sezon to także nowe twarze. A jedna z nich ma hiszpańskie rysy. „Bałem się włączać do gotowego już serialu jako ten nowy, ale zostałem bardzo dobrze przyjęty. Po raz pierwszy jestem poza ojczyzną. Buenos Aires mnie oczarowało, a praca była wielkim wyzwaniem” – wyznaje Diego Domínguez.
Aktor spotkał na planie swoją rodaczkę, Albę Rico, serialową Naty. Dziewczyna przyznaje, że granie przyjaciółki tej „złej” daje jej dużo radości: „Violetta odmieniła moje życie. Mój kontrakt z Disneyem podpisałam na lotnisku, nieświadoma tego, co mnie czeka. Wcześniej byłam zwykła uczennicą sztuki dramatycznej w małym hiszpańskim miasteczku. Teraz mogę żyć z tego co robię w odległym kraju, z dala od rodziny”.
Dla sympatycznego Brazylijczyka, Samuela Nascimento, najtrudniejszym etapem na tej drodze był casting! „Sześć lat temu startowałem w gigantycznym castingu na 36 tysięcy kandydatów do brazylijskiej edycji High School Musical i zostałem wybrany. Ale to, co spotkało mnie na przesłuchaniach do „Violetty” było oszałamiające. Elegancko ubrany, w białych spodniach, musiałem tańczyć i robić piruety. I udało się. Miałem zostać na osiem miesięcy, a jestem już dwa lata” – wspomina.
Grupę cudzoziemców zamyka Meksykanin, Xaviani Ponce de León. Gra Marco, przyjaciela Leona. „Niejednokrotnie pracowałem już dla meksykańskiego Disneya, ale muszę przyznać, że ten projekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Muszę wspomnieć o znakomitym przygotowaniu, jakie otrzymaliśmy. Nie rozwinęlibyśmy się aż tak, gdyby nie ogromna ilość warsztatów i zajęć” – sumuje.
fot. Mundo TKM

La Plata, Córdoba czy Rosario to tylko niektóre z miast, które musieli opuścić młodzi argentyńscy aktorzy, aby rozpocząć swoją przygodę z „Violettą” w stolicy. Oprócz dobrze znanej Martiny Stoessel, protagonistki serialu, na pierwszy plan wysuwa się także Mercedes Lambré, serialowa Ludmila. „Byłam w okresie hippie, całkowitej negacji na telewizję komercyjną. Ale jako przyjaciółka, zgodziłam się towarzyszyć koleżance podczas castingu. Czekałyśmy tyle godzin, że w końcu sama także postanowiłam się zapisać. Myślę, że wybrano mnie dlatego, że nie czułam tremy. Przyznaję, że sprawia mi przyjemność, kiedy publiczność krzyczy, abym zostawiła w spokoju Violettę. To znaczy, że wykonuję dobrze moją pracę” – mówi z dumą.
Dla Candelarii Molfese, kolorowej Camili, przesłuchania do serialu były prawdziwą zmorą. Ale teraz nie żałuje, że wzięła w nich udział. „Widzę moją twarz w różnych zakątkach świata. To niesłychane. Violetta jest fenomenem na skalę międzynarodową” – przyznaje.
W przypadku 26-letniego Nicolasa Garniera, Andresa w serialu, najstarszego z ekipy młodego pokolenia, „Violetta” jest drugą, po „Casi ángeles”, produkcją skierowaną do młodzieży, w której bierze udział. „Uwielbiam muzykę i piłkę nożną. Zafascynowany show Chiquititas w 2006 roku i tym, jak drżał teatr, gdy aktorzy z serialu wychodzili na scenę, postanowiłem postawić wszystko na muzykę i przyjechałem do Buenos Aires” – wyznaje. Dzisiaj to on stoi na scenie i czuje jak publiczność próbuje rozsadzić teatr.
„Ej, szybko ci się udało!” – tak mówią mu koledzy, nieświadomi ciężkiej pracy, jaką przeszedł ten młodzieniec zanim znalazł się w serialu. Facundo Gamandé przyjechał z Córdoby, aby wcielić się w postać Maxiego, najlepszego tancerza w „Violetcie”. „Nawet jeśli czuję się odrobinę zmęczony, widok spragnionej wrażeń publiczności sprawia, że moje ciało się reaktywuje” – wyznaje.
Wir sławy porwał ich bez pamięci. Wszyscy, i każde z osobna, widzą swoją przyszłość w show biznesie. Jedni marzą o karierze solistów, inni preferują podszkolić swój warsztat aktorski i występować w kinie lub telewizji. Zapytani o kolejny sezon „Violetty”, odpowiadają: „Bardzo tego pragniemy, ale nie chcemy wyprzedzać faktów. Chcemy nacieszyć się tą”. Tymczasem ruszają w trasę. Przed nimi kolejne koncerty, także w Europie.

Będzie trzeci sezon „Violetty”

Będzie trzeci sezon „Violetty”
Fani „Violetty”, nie tylko w Polsce, mają powody do radości. Zapowiadany przez producenta i aktora Adriana Suara trzeci sezon popularnego serialu ma już datę rozpoczęcia zdjęć. W kwietniu przyszłego roku Martina Stoessel, Diego Ramos oraz ekipa aktorska i produkcyjna wrócą do studia El trece, gdzie powstaną kolejne odcinki „Violetty”.
W wywiadzie dla Clarín Diego Ramos, który gra obecnie u boku Natalii Oreiro w telenoweli „Solamente vos”, zapewnił, że w nadchodząym roku po raz trzeci wcieli się w postać nadopiekuńczego ojca nastolatki, goniącej za marzeniami o sławie piosenkarki.
Tymczasem w ten weekend w polskich kinach trwa promocja drugiego sezonu „Violetty”, który startuje już 21 października na Disney Channel. Natomiast za oceanem młodzi aktorzy bawią publiczność serią koncertów w ramach tournee. W ten weekend goszczą w Chile. Kolejnymi krajami na liście są Urugwaj, Brazylia, Wenezuela, Meksyk, Peru i Guatemala. Nie zabraknie także występów dla europejskiej publiczności. Bilety na koncerty w Hiszpanii, we Francji i we Włoszech już od dawna zostały wyprzedane.

Jorge Blanco: „Jestem romantykiem”

Jorge Blanco: „Jestem romantykiem”
Czarny charakter z serialu „Violetta” w rzeczywistości jest romantycznym i pracowitym chłopakiem. Chcesz poznać go bliżej?
Udział w „Violecie” nie był twoim debiutem aktorskim. Zawsze chciałeś grać?
Mówiąc szczerze, na początku chciałem śpiewać. Zacząłem pracować jako piosenkarz i tak pojawiły się propozycje połączenia występów z graniem i tańczeniem. Jestem zakochany we wszystkich trzech obliczach.
„Violetta” odniosła wielki sukces. Jaki był jej sekret?
Zebranie międzynarodowej obsady oraz stworzenie solidnej ekipy. Nie jest łatwo sprawić, żeby grupa tak liczna jak nasza była tak dobrze zgrana. Tworzymy rodzinę i to widać na ekranie.
Jako widz, co najbardziej przyciąga cię w serialu?
Wiele rzeczy. Przede wszystkim część muzyczna i elementy komiczne.
Gdyby nie został aktorem, wybrałby karierę piosenkarza. (fot. Disney)
Gdyby nie został aktorem, wybrałby karierę piosenkarza. (fot. Disney)
Jako aktor, co daje Ci udział w projekcie takim jak ten?
Po pierwsze, to było nowe wyzwanie. Pierwszy raz grałem antagonistę. Dużo się nauczyłem, wzbogaciłem o nowe doświadczenia, poznałem niesamowitych ludzi z różnych krajów…
No właśnie, jak pracowało Ci się z ludźmi odmiennej narodowości? Nauczyłeś się nowych języków?
Tak, na przykład, wcześniej słabo znałem portugalski, ale teraz, dzięki koledze z Brazylii, mam okazję poćwiczyć, lepiej mówić. Zaś kontakt z językiem włoskim czy ukraińskim, językami, które wcześniej były mi obce, przysporzył mi wiele frajdy.
León jest arogancki i zarozumiały. Czy fanki serialu mylą Cię z nim?
Nie, one wiedzą, że moja postać jest skomplikowana i zawsze chwalą mnie za to jak gram. Oczywiście, teraz gdy oglądam serial w telewizji staram się być wobec siebie krytyczny i dostrzec szczegóły, jakie muszę dopracować.
Jorge Blanco i Pablo Espinosa prywanie są wielkimi przyjaciółmi! (fot. Disney)
Jorge Blanco i Pablo Espinosa prywatnie są wielkimi przyjaciółmi! (fot. Disney)
Spotkałeś wiele Leonów i Ludmił w swoim życiu? Istnieją ludzie podobni do nich?
Myślę, że tak, są wszędzie. Ale ja nie lubię przyklejać im etykietek oraz dzielić na dobrych i złych. Tak naprawdę nikt nie jest zły. Mercedes (Lambre, serialowa Ludmiła) i ja mamy pokazać widzom, że nasi bohaterowie nie są do końca źli. Jeśli postępują niewłaściwie to dlatego, że mają ku temu powody.
Czyli masz w sobie coś z Leona?
Coś na pewno, ale nie z tego złego Leona, tylko z tego dobrego. Na przkład jego pewność siebie, która pomaga mu osiągać to, czego pragnie, nie ulegając przy tym wpływom innych. Walczy o swoje marzenia, tak jak ja. Potrafi być także romantyczny w stosunku do dziewczyn, podobnie jak ja.

Martina Stoessel: Taniec przychodzi mi naturalnie

Martina Stoessel: Taniec przychodzi mi naturalnie
Nominowana do Kids Choice Awards, młodziutka, zaledwie 16-letnia Martina Stoessel aktorka jest znana nie tylko w Ameryce Łacińskiej, ale także w Europie. A wszystko za sprawą serialu „Violetta”, w którym gra tytułową rolę. Jej debiutancki występ na małym ekranie został doceniony przez miliony widzów młodego pokolenia. W specjalnym wywiadzie dla Disney Channel gwiazda „Violetty” opowiada o doświadczeniu, jakim był udział w tym rozśpiewanym i roztańczonym widowisku.
Jak opisałabyś swój nowy serial, Violetta?
Serial opowiada o dziewczynie mającej na imię Violetta, którą gram! Violetta jest bardzo utalentowaną nastolatką, która wraca do Buenos Aires razem ze swoim stanowczym ojcem, po spędzeniu paru lat w Europie.
Co przytrafia się Violetcie?
Cóż, wkrótce odkrywa swój ogromny talent, o którym wcześniej nie miała pojęcia. Dowiaduje się, że jest bardzo utalentowaną piosenkarką i tancerką!
Czy w serialu jest dużo śpiewania i tańczenia?
Jest, dlatego tak fajnie jest kręcić ten serial. Violetta  to program pełen muzyki, śpiewania i tańczenia. Jest coś dla każdego!
Nowe odcinki "Violetty" już od 15 kwietnia, codziennie o 16:00 w Disney Channel! (fot. Disney)
Nowe odcinki „Violetty” już od 15 kwietnia, codziennie o 16:00 w Disney Channel! (fot. Disney)
Czy to przerażające rozpoczynać tak duży projekt?
Bardzo, ale jest jednocześnie bardzo ekscytujące. Czasem dziwnie się czuję, ponieważ jestem raczej nowa w świecie branży rozrywkowej, ale wiem, że mam wokół siebie świetną grupę ludzi, w której wszyscy bardzo ciężko pracują. Jesteśmy w tym razem!
Jakie to uczucie bycie gwiazdą serialu?
Bardzo fajne! Jestem niezwykle dumna z programu i jestem nadzwyczaj dumna ze wszystkiego, co osiągnęliśmy do tej pory. Nie mogę się doczekać aż wszyscy zobaczą Violettę, ale nie byłoby mnie tutaj bez reszty aktorów, całej ekipy filmowej i naszych rodzin, które nas wspierają.
Pomówmy o kręceniu serialu, Martina. Jak trudne są sceny tańca w Violetcie?
Jest dużo śpiewania i tańczenia w serialu. Uwielbiam czas, gdy możemy tańczyć! Osobiście, nie uważam by taniec był bardzo trudny. Myślę, że mam szczęście, bo zwykle przychodzi mi całkiem naturalnie.
Tomás czy Leon? Wszyscy fani serialu zadają sobie pytanie, którego z nich wybierze Violetta. (fot. Disney)
Tomás czy Leon? Fani serialu zadają sobie pytanie, którego z nich wybierze Violetta. (fot. Disney)
Czy zapamiętanie choreografii sprawia Ci kiedykolwiek problem?
Było kilka scen, w których miałam kłopoty z nauczeniem się ruchów – ale staram się tym nie stresować. Zamiast tego, ciężko ćwiczę. Pracuję nad choreografią tak dużo jak to możliwe, by mieć pewność, że jestem wystarczająco dobra, gdy zaczynamy kręcić sceny.
Przyznaj się, Martina… Czy kiedykolwiek upadłaś podczas numerów tanecznych?
Oj, oczywiście! Każdy się wywrócił na planie. Ja przewróciłam się już niejeden raz podczas scen tańca. Każdy, prędzej czy później, coś pomyli czy zepsuje, więc nie myślimy o tym. Śmiejemy się z tego, a potem lecimy dalej.